niedziela, 28 grudnia 2014

NdW#9 Peeling oczyszczający



Dzisiaj już ostatnia niedziela roku 2014, pewnie na większości blogów znajdziemy podsumowanie roku, ulubione kosmetyki mijającego roku itp .
Moje włosowe podsumowanie znajdziecie tutaj .
A teraz przejdźmy do rzeczy:)
Oczyszczający peeling cukrowy do skóry głowy.
Jak go wykonałam?

Zrobienie tego peelingu w domu jest banalnie proste! Potrzebujemy tylko miseczki, łyżki, cukru, oraz szamponu, ale takiego, który jest łagodny dla naszej skóry głowy, który jej nie podrażni. Ja używam szamponu Biały Jeleń.



Dla urozmaicenia możemy dodać również olejków-oczywiście z głową:) różnych ziół czy glinek. Ja jednak tego nie robię, stawiam na minimalizm :) 

Przygotowaną przez nas miksturę nakładamy na skórę głowy przy czym lekko masujemy NIE TRZEMY ! może to wywołać podrażnienia czego nie chcemy. Staramy się wykonać porządny masaż tak aby oczyścić skórę i pobudzić krążenie.
Po wykonaniu masażu spłukujemy całość, cukier wypłukuje się bez najmniejszego problemu, więc nie obawiajcie się, że będziecie miały lepkie włosy :)

Następnie na oczyszczone włosy nałożyłam maskę Biovax intensywnie regenerująca, zmieszana z 3 kropelkami d-panthenolu, 3 kropelki elastyny oraz 5 kropelek kwasu hialuronowego 1,5%. 
Maskę trzymałam na włosach ok godz, pod reklamówką :)

Po wysuszeniu moje włosy wyglądały tak :


Wyglądają jakby były krzywo obcięte, ale to chyba ja jestem krzywa, bo włosy są proste :P
Powiem Wam, że od kilku miesięcy moje włosy wyglądają tak samo, nie ważne co im zaserwuję. Widzę po zdjęciach, że tylko sobie rosną i nic innego :( 



Wasza M.


niedziela, 14 grudnia 2014

Niedziela dla włosów #8

Niedzielę dla włosów zaczęłam w sobotę od oczyszczania szamponem Biały Jeleń - chyba coraz mniej go lubię, ponieważ mam wrażenie, że coraz mniej na mnie działa:( Wygląda na to, że będę musiała go zmienić.
Może będziecie mogły polecić jakiś dobry szampon oczyszczający? Tylko tak porządnie żeby oczyszczał :)
Następnie nadmiar wody odsączyłam tradycyjnie w bawełnianą koszulkę a następnie nałożyłam maskę z mąką ziemniaczaną. Co do niej dodałam:

  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka maski Ziaja masło kakaowe
  • kilka kropelek pantenolu
  • 1 łyżeczka aloesu zatężonego 10x
  • 1 łyżeczkę oleju lnianego

Całość trzymałam ok 2 godzin pod czepkiem i zimową czapką :), od czasu do czasu podgrzewając suszarka. Na sam koniec spryskałam je mgiełką domowej roboty, która składała się "aż" z dwóch składników :D Woda przefiltrowana oraz aloes :D W proporcji 2:1


Efekt zaraz po wysuszeniu nie był dla mnie zadawalający. Włosy były jakieś za bardzo nawilżone?obciążone?sama nie wiem.

Zawinęłam więc je w koczek ślimaczek i położyłam się spać. Rano włosy wyglądały w ten sposób :





Znowu nie do końca byłam zadowolona. A to dlatego, że końcówki psuły cały efekt, ponieważ zrobiła się z nich szczotka :( Ale już we wtorek końcówki będą piękne i kolor odświeżony :)))




Wasza M.

piątek, 5 grudnia 2014

Włosy po roku świadomej pielęgnacji


Moja przygoda ze świadomą pielęgnacją rozpoczęła się rok temu, moje włosy wyglądały wtedy TRAGICZNIE to jedno słowo, które jest w stanie je opisać. 
Zaczynałam od wszystkim znanego oleju kokosowego, jednak nie sprawdził się na moich mega zniszczonych włosach ( wtedy jeszcze nie wiedziałam, że moje włosy go nie lubią).
Kiedy olej się nie sprawdził przeszłam na maski głównie Biovax(zresztą tak jest do tej pory:), bardzo je lubię ). Po każdym myciu na włosy lądowała maska, ale sama bez żadnych ulepszaczy.
Kiedy trafiłam na bloga Anwen, wtedy mniej więcej( piszę mniej więcej, ponieważ do tej pory nie jest pewna czy wszystkie oleje jakich używam służą na 100% moim włosom) dobrałam oleje do moich okropnie zniszczonych włosów. Na mojej liście znalazły się min:
  • olej arganowy
  • olej z kiełków pszenicy
  • olej lniany
  • kwas hialuronowy 1,5%

Maski jakie używam :
  • wszystkie maski marki Biovax
  • maska Natur Vital - maska dla wrażliwej skóry głowy
  • balsam Seboradin - balsam do włosów zniszczonych farbowaniem i modelowaniem z żeń-szeniem
  • sporadycznie maska Kallos z proteinami mlecznymi
  • często wykonuję maski domowej roboty np: z żółtkiem - moja ulubiona :)
Szampony:
  • raz w tygodniu do oczyszczania Biały Jeleń z octem jabłkowym
  • do codziennej pielęgnacji Babydream


Tak wyglądały moje włosy rok temu


Co do ich stanu myślę, że komentarz jest zbędny :)

Odstawiłam wszystkie szampony z SLS i z silikonami, masek ani odżywek również nie używam z tymi "świństwami".

Spanie w koczku. Ta zmiana zdecydowanie wyszła mi na plus :) Wcześnie spałam jak popadnie czyli w rozpuszczonych, mokrych i jakich tylko się dało.
 Do spania włosy związuję w wysokiego "ślimaka" i zabezpieczam go gumką invisibobble, do takich spraw idealnie się nadaje :)

Nie śpię w mokrych włosach. Jest to jedna z moich zasad, którą baaardzo przestrzegam. Kiedyś nie zwracałam na to uwagi, jednak teraz nie wyobrażam sobie spania w mokrych włosach. A dlaczego? Ponieważ wtedy są dużo bardziej narażone na uszkodzenia mechaniczne, tarcie mokrymi włosami o poduszkę jest dla nich zabójcze.

Tangle teezer. Strzał w 10! Jak dla mnie szczotka idealna. Nie plącze, nie wyrywa. Cud miód :) Polecam wszystkim włosomaniaczką !

Czepek. Każdą maskę, którą nakładam na włosy czy to zwykła czy lekko podkręcona trzymam na włosach min pół godziny. Na włosy nakładam czepek, jeśli nie macie czepka wystarczy zwykła reklamówka :) a na czepek czapkę. I w takim sexi zestawie paraduję po mieszkaniu ok pół godziny a nie raz nawet dłużej.

Zabezpieczanie końcówek po każdym myciu. Na końcówki włosów nakładam ZAWSZE serum Biovax A+E lub Eliksir wygładzająco nawilżający, również firmy Biovax.

Odstawienie prostownicy. Jest to najlepsza decyzja jaką podjęłam! Wcześniej swoje włosy prostowałam codziennie od 6 LAT ! Dziwię się, że nie wypadły mi wszystkie. Oczywiście od czasu do czasu używam prostownicy, ale jest to raz na miesiąc albo jeszcze rzadziej.  


Zmiana ręcznika na bawełnianą koszulkę. Swoją zakupiłam na lumpku za parę groszy :) Moje włosy bardzo chwalą sobie tę zmianę :)

A tak włosy wyglądają dzisiaj :


Ciągle obiecuję sobie, że pójdę na ścięcie końcówek jednak nie mogę się zebrać :( Na zdjęciu końcówki wyglądają bardzo źle, jednak na żywo prawie wcale nie są zniszczone. Lecz cięcie musi być :)



Wasza M.



wtorek, 18 listopada 2014

Niedziela dla włosów #7


Ależ zrobiłam sobie odpoczynek :D Z włosami nie robiłam nic przez ten czas kiedy nie pisałam o nich, nawet myłam co 3 dni :)

Niedziele zaczęłam od samego rana nakładając na niej olejek jojoba na kilka godzin, następnie umyłam je odżywką Garnier Avokado i Masło Karite oraz szamponem Babydream( jak zawsze zresztą :)) Następnie na ok pół godz nałożyłam maskę Biovax Gold  zmieszaną z:

  • kilkoma kropelkami kwasu hialuronowego
  • kilka kropelek pentanolu
  • kilka kropelek mleczka pszczelego w glicerynie

Następnie spłukałam chłodną wodą i zawinęłam w koszulkę, aby odsączyć nadmiar wody. 
Włosy suszyłam suszarką. 

 Mam gigantyczny odrost! Moje włosy nie widziały farby od września. Planuję odświeżyć kolor dopiero w połowie grudnia :)  Może coś jaśniejszego pojawi się na mojej głowie :))
Planuję również ściąć włosy do ramion, jednak jeszcze nie jestem do końca zdecydowana na taki krok :)




Ostatnio wcale nie jestem zadowolona z moich włosów :( Mają gorszy okres w swoim życiu chyba :)


Wasza M.

niedziela, 2 listopada 2014

NdW#6 Oczyszczanie



Niedziela w sobotę? Czemu nie :)
Dzisiejsze moje SPA rozpoczęłam od porządnego oczyszczenia włosów. Robię to mniej więcej raz na tydzień.
Do tego celu użyłam mojego ulubionego szamponu do zadań specjalnych Biały Jeleń z octem jabłkowym, swoją drogą uwielbiam zapach tego szamponu :) Włosy umyłam dwukrotnie, aby mieć pewność, że są dobrze oczyszczone. Następnie odcisnęłam nadmiar wody w koszulkę-pozostawiłam ją na włosach kilkanaście minut-
Nałożyłam pomarańczową maskę Biovax z:

  • 3 kropelkami pantenolu
  • małą łyżeczką aloesu zatężonego 10x
  • pół łyżeczki olejku jojoba
  • 3 kropelkami mleczka pszczelego w glicerynie 
Całość trzymałam pod czepkiem ok 3 godzin. Następnie wysuszyłam chłodnym nawiewem. Całość na noc zawinęłam w koczek i na drugi dzień prezentowały się tak :






Gdybym chociaż przez kilka godzin miała takie loczki jak na zdjęciach to byłabym zadowolona:(
Niestety efekt był nietrwały :( 
 Nie cała godzina :(


Wasza M.



środa, 29 października 2014

Zmiana w pielęgnacji włosów

Odkąd tylko pamiętam włosy myłam codziennie, a nie raz nawet dwa razy dziennie... Trwało to kilka dobrych lat. Ahhh oczywiście do kompletu dochodziło suszenie gorącym nawiewem, jedwab Biosilk oraz obowiązkowo prostowanie. Oczywiście włosy myłam szamponem z reklamy, w której panie miały piękne, gęste oraz lśniące włosy-reklama dźwignią handlu :)

Czytałam gdzieś, że codzienne mycie włosów jest jak najbardziej naturalne, ponieważ włosy jak każda część naszego ciała po całym dniu może być brudna.
Oczywiście jeśli mamy taką potrzebę to powinniśmy myć włosy codziennie, jednak osobiście doszłam do wniosku, że ja nie mam takie potrzeby :) 

Postanowiłam, że do końca roku włosy będę myła co drugi dzień. Przed każdym myciem będę nakładała olej minimum na pół godziny, oczywiście tradycyjnie po zmyciu oleju odżywka lub maska.

Na początku przyszłego roku napiszę Wam jakie są moje przemyślenia. Mam nadzieję, że wytrwam w swoim postanowieniu :)






Wasza M.

niedziela, 26 października 2014

Niedziela dla Włosów #5


Jak ten czas szybko mija, to już moja piąta NdW :)

Z samego rana nałożyłam na suche włosy( tak zapomniałam ich zmoczyć) olej z kiełków pszenicy na ok godzinę, następnie odżywkę Ives Rocher z olejkiem jojoba. Trzymałam ją również ok godziny.
Następnie umyłam włosy moim ulubionym i niezastąpionym szamponem Babydream i nałożyłam maskę Biovax pomarańczową, którą zmieszałam z dwiema kropelkami d-pantenolu, małą łyżeczką miodu oraz dodałam pół łyżeczki mąki ziemniaczanej.

Całość trzymałam pod czepkiem i zimową czapką od czasu do czasu podgrzewając suszarką ok dwóch godzin.

Włosy spłukałam najpierw ciepłą a następnie chłodną , odcisnęłam nadmiar wody, zawinęłam w koszulkę bawełnianą, na końcówki nałożyłam Biovax A+E, wysuszyłam chłodnym nawiewem - rozczesałam po wysuszeniu- i gotowe !
A oto efekt :





Nie wiem czy kiedykolwiek będę zadowolona ze swoich włosów :(
Są proste jak druty i nie poddają się żadnym stylizacją :( W lokach przyzwoicie wyglądają jakieś pół godz, a później robi się siano :( Tylko włosy blisko czoła koło grzywki i sama grzywka wywijają się we wszystkie strony.

Wasza M.

niedziela, 19 października 2014

Krem Avene cicalfate na włosy ?! NdW#4

Niedziela dla włosów zaczęła się właściwie już dzień wcześniej od nałożenia kremu Avene cicalfate. Krem stosunkowo ciężko nakłada się na włosy, ponieważ jest bardzo tłusty. Nałożyłam go na włosy na długości ( mniej więcej od ucha w dół) zawiązałam koczek ślimak na czubku głowy i zostawiłam na całą noc. Coby miał chłopak okazję się wykazać :D






Następnego dnia umyłam włosy tradycyjnie szamponem Baby Dream, nadmiar wody odsączyłam w bawełnianą koszulkę i nałożyłam maskę Biovax intensywnie regenerującą + 3 kropelki elastyny. Całość zostawiłam na ok 15 min pod czepkiem i zimową czapą, od czasu do czasu podgrzewając suszarką. 








Moim  zdaniem włosy są lekko oklapnięte :( Myślę, że za blisko skóry nałożyłam maskę. Brakuje im objętości od nasady. Jeśli jutro potraktuje je suchym szamponem będzie jeszcze lepiej.
Ogólnie efekt jest dobry :)






Wasza M.



czwartek, 16 października 2014

Walka z puszeniem się włosów



W ostatnim czasie mamy bardzo mglistą pogodę, co włosom niektórym z nas bardzo się nie podoba... Cały czas myślałam, że moje włosy nie są z grupy puszących się, aż do teraz. 
Kiedy wyszłam z domu w mglisty ranek okazało się, że moje włosy potrzebują dosłownie kilka chwil, aby wyszedł z nich niesamowity puch ! Wyglądały okropnie :( Były odstające we wszystkie możliwe strony, kręciły się przy grzywce, nie mogłam nad nimi zapanować :(

Kiedyś włosy bym wyprostowała i zapanowała nad nimi, teraz jednak postanowiłam, że prostownicy nie użyję, ale dam im bardzo dużo nawilżenia.
Na noc nałożyłam olej arganowy+jojoba, podgrzałam w je w mikrofali ( nie polecam grzać ich więcej niż minuta, ponieważ miska w, której to robimy może eksplodować- tak było w moim przypadku:( Następnie umyłam włosy najpierw odżywką Garnier masło karite a następnie szamponem Babydream dwa razy i nałożyłam maskę Naturvital maska dla wrażliwej skóry głowy z aloesem, dodałam do niej po kilka kropelek d-pantenolu oraz mleczka pszczelego w glicerynie i łyżkę naturalnego miodu. Pozostawiłam na włosach pod czepkim i zimową czapką na kilka godzin, podgrzewając od czasu do czasu suszarką.




Efekt średnio mnie zachwycił. Końcówki mają mało nawilżenia :(  Jednak postaram się, aby było lepiej :)



Wasza M.


środa, 15 października 2014

Małe grzeszki czyli włosowe zakupy

Będąc dzisiaj na mieście nie mogłam się powstrzymać, aby nie wejść do moich ulubionych drogerii :)
Pierwsza po drodze była Natura, to w niej kupiłam moją pierwszą maskę z firmy NaturVital sensitive z aloesem kwc . Jestem bardzo ciekawa jak sprawdzi się na moich włosach. Z tego co widzę na wizażu opinie ma dosyć dobre. Mam nadzieję, że poradzi sobie z moim puchem na głowie. Dam Wam znać za jakiś czas jak jej poszło :D

Kolejną drogerią, która stanęła na mojej drodze był to Rossmann- tu szaleństwa nie było :) Kupiłam tylko nie zastąpiony szampon Baby Dream.
Następnie odwiedziłam Hebe i tu trochę kupiłam :)
Po pierwsze Balsam z żeń-szeniem Seboradin, który już długo za mną chodził. Czytałam na blogach, że jego zapach jest okropny, jednak jak dla mnie bardzo przyjemnie pachnie. Ciekawa jestem jak będzie z działaniem.
Skusiłam się również na olejek jojoba, bardzo jestem ciekawa jak sprawdzi się na włosach, ponieważ jeszcze nigdy go nie używałam.
Maska Biovax to już stały mieszkaniec mojej włosowej kolekcji, nawet nie wiem które to już opakowanie :)





Teraz mam bana na jakiekolwiek zakupy włosowe do odwołania :)




Wasza M.

poniedziałek, 13 października 2014

Krem Babydream na włosy? Kremowanie NdW#3

Niedziela dla włosów przesunięta na poniedziałek :)
Kiedy się obudziłam zapragnęłam czegoś nowego dla moich włosów, poszperałam w kosmetykach i zobaczyłam nie używany krem Babydream extra sensitive Pflegecreme. Po analizie składu-oczywiście wujek google pomógł:) postanowiłam nałożyć go na włosy. Lecz wcześniej zwilżyłam włosy wodą z odżywka. Na zdjęciu widzicie psikacz, w którym zmieszana jest woda i odżywka b/s Biovax z niebieskiej serii. Po ok pół godziny dołożyłam jeszcze olejku Alterra migdały i papaja oraz rybkę dermogal a+e. Całość trzymałam na włosach ok 1,5 godziny.


Było to moje pierwsze kremowanie. Trochę różni się ono od olejowania, ponieważ jest prostsze i przede wszystkim szybsze. Krem nie przelewa nam się przez palce w porównaniu do oleju, nabieramy tyle kosmetyku ile jest nam potrzebne.

Włosy po wysuszeniu wyglądały tak:



Nie wiem czy do końca jestem zadowolona z tego zabiegu. Aby się o tym przekonać muszę jeszcze kilka razy go wykonać :) 


Wasza M.

środa, 8 października 2014

Włosowa aktualizacja i mój cel


Myślę, że wrzesień mogę zaliczyć do tych miesięcy, w których dużo się działo na mojej głowie.
Zacznę od tego, że we wrześniu bardzo dużą wagę przykładałam do maskowania włosów. Po każdym myciu na włosach lądowała jedna z moich ulubionych masek. Włosy zaczęły bardzo ładnie wyglądać, do czasu aż zapragnęłam zmian...
13.09.2014 ta data na długo zostanie w mojej pamięci. Piątek w ten dzień na moich włosach wylądowała farna Garnier Olia 4.0 ciemny brąz.
Po 30 min zmyłam farbę... zobaczyłam czarne włosy!
Były płukanki, mycie chyba siedem razy pod rząd, i nic... :(

Na drugi dzień(niedziela) wylądowałam w salonie fryzjerskim. Pani, która doprowadzała moje włosy do tego, aby pokazać się ludziom była na tyle wyrozumiała, że nie zadawała zbędnych pytań tylko od razu wzięła się do pracy :)
Najpierw rozjaśnianie góry, następnie dołu, farbowanie, sauna nawilżająca... Myślałam, że z moich włosów nic nie zostanie :( Ale się myliłam!
Włosy były w bardzo dobrym stanie, nie wypadały ani nie były połamane :) - były rozjaśniane 9% rozjaśniaczem, nie wiem czy to dużo czy mało :)

Teraz już wiem, że nigdy nie będę sama kombinowała przy włosach. Za głupotę się płaci i to bardzo dużo... Będę miała nauczkę na przyszłość :)
A tak wyglądają moje włosy w chwili obecnej:



Moim celem na chwilę obecną nie jest długość, ale zagęszczenie i nawilżenie. Myślę, że miesiąc olejowania, który jest przede mną wyjdzie moim włosom na dobre :)

Wasza M.

niedziela, 5 października 2014

Przeproteinowanie ?! NdW#2


Dzisiaj niedziela, więc czas na luksusy dla naszych włosów :) 
Tym razem postawiłam na domową maskę jajeczną.         Składniki, których użyłam:
  • jedno żółtko
  • łyżeczka maski Biovax Intensywnie Regenerująca maseczka - odbudowa osłabionych włosów+proteiny mleczne
  • 2 popmpki olejku arganowego
  • 3 kropelki d-pantenolu
  • 3 kropelki elastyny
  • 3 kropelki gliceryny
Przed nałożeniem maski umyłam włosy szamponem oczyszczającym Biały Jeleń. Jednak nie do końca jestem przekonana czy był to dobry pomysł... Maskę trzymałam na włosach ok. 4 godzin pod czepkiem, od czasu do czasu podgrzewając ciepłym powietrzem z suszarki.
Po upływie 4 godzin, maskę zmyłam szamponem Baby Dream i nałożyłam odżywkę Garnier masło karite i avokado. Pomimo, że odżywkę trzymałam na włosach ok 10min włosy były szorstkie i wyglądały jak sztuczne :(
Przed suszeniem nałożyłam 2 pompki serum Biovax naturalne oleje, a i tak wyglądały źle :( 
Następnie na całą długość włosów zaaplikowałam Biovax A+E.
A tak prezentowały się po kilku godz od wysuszenia:

Chyba nie do końca moje włosy lubią proteiny w dużych dawkach. Wydają się być napuszone i bardzo lekkie, moim zdaniem brakuje im nawilżenia.
W tym miesiącu stawiam na dużą dawkę nawilżenia. Olej przed każdym myciem :)  
Wasza M.

czwartek, 2 października 2014

Maski Isana wycofane ?!


Dzisiaj będąc w Rossmannie chciałam kupić maskę do włosów Isana wersję różową bądź żółtą. Rozglądam się po półkach widzę szampon, odżywkę ale maski nie.
Zapytałam Panią, która rozkładała towar czy jest dostępna pełnowymiarowa wersja tejże maski.
Pani powiedziała mi, że dużo produktów jest wycofywane i te maski prawdopodobnie też...
Czy ktoś coś wie na ten temat?

Wzięłam więc 3 sztuki miniaturek. Mają one po 20ml, kosztują 3,29. Z tego co pamiętam to pełnowymiarowe opakowanie kosztuje ok8zł, więc kompletnie nie opłaca się wydawać 3,29 na mini wersje.


Pamiętam, że te maski dawno temu dobrze się u mnie sprawdzały :) Zobaczymy czy tym razem będzie tak samo.
A z tym wycofaniem to mam nadzieję, że Pani się pomyliła. 




Na koniec zdjęcie ostatnio mojej ulubionej fryzury:


Tak wiem, wiem szału nie ma z objętością, ale pracuję nad tym :)

Wasza M.

wtorek, 30 września 2014

Niedziela dla włosów #1


Witam dziewczyny i chłopaki:)

Dzisiaj zapraszam Was na cykl Niedziela dla włosów-pomysł zaczerpnięty od Anwen-

Z samego rana na wilgotne włosy nałożyłam mieszankę olei Olej z kiełków pszenicy oraz Mleczko pszczele w glicerynie, dla moich włosów mieszanka idealna.

Następnie nałożyłam maskę Biovax z odrobinką Elastyny (uważajcie, bo łatwo można z nią przesadzić)

Po 4 godzinach umyłam włosy dwukrotnie szamponem Baby Dream i nałożyłam moją ulubioną odżywkę Garnier olejek z avokado i masło karite . 
Wysuszyłam chłodnym nawiewem, na skalp wcierka Jantar,zaś na końcówki Biovax Eliksir wygładzająco-nawilżający, rozczesałam TT i tak oto się prezentowały : 

Jestem zadowolona z efektu, utrzymywał się do wtorku :)
Następnym razem przetestuje olejek Alterra migdały i papaja, który kupiłam dzisiaj w Rossmannie za 13,99 :)
Wasza M.



sobota, 27 września 2014

Czarna rozpacz

Witam Wszystkich po baaaaardzo długiej przerwie.
Przerwa wiązała się oczywiście z włosami... Zapragnęłam zmian i postanowiłam zafarbować się na brąz... Farba Garnier Olia 4.0 była akurat w promocji w Hebe, więc tym bardziej kusiła. Nie zastanawiając się długo położyłam ją na moich odżywionych blond włosach.... I co się ukazało moim oczom po zmyciu? CZERŃ !! Czarna ROZPACZ!

Myślę sobie " O KU**! Co ja zrobiłam" aż mi się płakać zachciało ;( W ruch poszły płukanki, maski, szampon przeciwłupieżowy...ale nic z tego kolor ani drgnie :( 
Musiałam udać się do fryzjera. A żeby było jeszcze śmieszniej to włosy zafarbowałam w sobotę po południu... Jedynym wyjściem aby pozbyć się tego koloru do poniedziałku była wizyta w salonie fryzjerskim w Galerii Handlowej. 
Weszłam do pierwszego lepszego salonu i pierwsze słowa jakie wypowiedziałam do Pani fryzjerki to"Proszę mi pomóc!" Pani posadziła mnie na fotel i zapytała"A cóż to się stało" :) Opowiedziałam moja historię :) Pani oceniła mój stan włosów i zaproponowała rozjaśnianie oraz położenie farby. Po 3 godzinach spędzonych na fotelu wyglądałam tak:

Moja radość była ogromna ! :) 
Pamiętajcie moje drogie: Nie kombinujcie same z włosami jeśli nie macie o tym pojęcia :)

Wasza M.

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Moje ulubione maski do włosów


Tak jak obiecałam dzisiaj notka o moich ulubionych maskach do włosów . Jest ich 4 dla jednych jest to dużo dla innych mało , a dla mnie w sam raz :)



                                           kolejność przypadkowa

1. Maska Biovax Gold "Intensywnie regenerująca maseczka do włosów z drobinkami złota" kwc

Moje włosy przyjęły ją bardzo dobrze. Nałożyłam maskę na wcześniej umyte i wilgotne włosy na całą noc , pod czepek i czapkę :D
Rano zmyłam, nałożyłam "Eliksir wygładzająco-nawilżający" naturalne oleje Biovax i wysuszyłam zimnym powietrzem.
Włosy nie były obciążone a dociążone , pięknie się układały i błyszczały. Były świeże aż do następnego dnia.

Moja ocena to 8/10 


2. Biovax Latte "Intensywnie regenerująca maseczka odbudowa osłabionych włosów +proteiny mleczne"kwc


Jedna z moich ulubionych maseczek do włosów. Była to moja pierwsza maseczka z firmy L'Biotica.
Pięknie pachnie , włosy są po niej puszyste i ładnie się układają. Włosy moje są rzadkie, podatne na obciążenia. Jednak ta maska nie obciąża ich :) Zazwyczaj nakładam ją na całą noc pod czepek i czapkę, lub kiedy w czasie dnia mam więcej czasu to noszę ją na włosach ok3godzin.
Bardzo ładnie zregenerowała moje włosy, jednak cały czas na długości mam małe sterczące włoski :( Mam nadzieje, że kiedyś osiągną równą długość.
Do każdej maseczki jest dodawany czepek"termiczny"oraz próbka serum bądź innego produktu ochronnego do włosów. Myślę, że to fajna sprawa :)

Moja ocena to 9/10

3.Kallos, Serical, Creme al Latte-Mleczna odżywka kremowa do włosów kwc

Maski tej nie używam bardzo często , ponieważ moim zdaniem solo jest zbyt rzadka na włosy i zbyt mało odżywcza:( Jednak kiedy dodamy do niej pół produkty, bądź kiedy zmieszamy ją z maską jajeczną jest rewelacyjna !
Zazwyczaj właśnie używam jej jako bazy do domowych masek.
Cena jest rewelacyjna! W Hebe znajdziemy ją za 10zł/litr !
Mega wydajna !

Moja ocena 6/10


4.Laboratorium Pilomax, Henna Wax, Regenerująca maska do włosów ciemnych kwc

Użyłam jej kilka razy , ale już wiem, że będzie to mój ulubieniec :) Maska pięknie pachnie - wiem zapach nie jest najważniejszy, najważniejsze jest działanie ! I tu też się nie zawiodłam. Mimo, iż nałożyłam ją na skórę głowy to nie miałam tłustych włosów ! Co często mi się zdarza przy innych maskach. Dodam jeszcze, że trzymałam ją na włosach godzinę. Jak zwykle pod czepkiem i czapką :)
Włosy miałam takie gładziutkie, że nie mogłam ich przestać macać :P Układały się idealnie, pomimo, że wyschły same-no może grzywkę musiałam przyprostować, bo jest krótsza od reszty włosów i to sporo:(
Bardzo jestem ciekawa, czy przyśpieszy porost włosów.

Moja ocena 9/10

Przy kolejnej okazji dodam Wam zdjęcie moich włosów jak wyglądają po którejś z tych masek ;)


Wasza M.

piątek, 22 sierpnia 2014

Witam !!




Która z Nas nie chciałaby mieć pięknych , zdrowych , lśniących włosów ? Chyba wszystkie takich pragniemy :) Lecz nie ma efektów bez CIĘŻKIEJ PRACY! Ojjj coś wiem o tym :)
Może cofniemy się do 25 września 2013 to wtedy wszystko się zaczęło...a właściwie doszło do mnie to , że moje włosy są OKROPNE ! zniszczone , matowe jednym słowem TRAGEDIA :(


Przeglądając strony o włosach trafiłam na bloga mojej włosowej GURU  Anwen (klik) i przepadłam na długie godziny :) Oczywiście początki były trudne , w głowie miałam mętlik od natłoku informacji i nowych wcześniej nie znanych mi słów :) Co to jest porowatość ? Co to jest skalp ? Ale olej na włosy?! Jak to?!

Przyszedł czas na pierwszy olej , wybrałam kokosowy , ponieważ był łatwo dostępny i tani :) Ale moje włosy się z nim nie polubiły , następnie była Amla, ale też to nie to . Przez moją łazienkę przeszło mnóstwo olei oraz oliwek dla dzieci :) Swoją drogą to Baby Dream jest całkiem dobra.

Trafiłam na stronę zrobsobiekrem.pl i tam zaczęło się szaleństwo ! :) Na początek zamówiłam olej  arganowy klik olej lniany klik oraz olej z kiełków pszenicy klik . Na sam początek były to najmniejsze 30ml opakowania . Każdy z nich sprawował się na moich włosach dobrze , więc postanowiłam zamówić 60 ml pojemności :) które mam do dzisiaj , tak bardzo są wydajne ! :) 

Oleje na przemian nakładałam na włosy na całą noc co 2 dzień lub nawet codziennie ! Od października do kwietnia bardzo poprawił się stan moich włosów co widać na poniższym zdjęciu. W tym czasie moje włosy były rozjaśniane i farbowane . 



Myślę , że jest duża poprawa :) 
W następnym wpisie będzie o moich ulubionych gotowych maskach do włosów.


Wasza M.