piątek, 22 sierpnia 2014

Witam !!




Która z Nas nie chciałaby mieć pięknych , zdrowych , lśniących włosów ? Chyba wszystkie takich pragniemy :) Lecz nie ma efektów bez CIĘŻKIEJ PRACY! Ojjj coś wiem o tym :)
Może cofniemy się do 25 września 2013 to wtedy wszystko się zaczęło...a właściwie doszło do mnie to , że moje włosy są OKROPNE ! zniszczone , matowe jednym słowem TRAGEDIA :(


Przeglądając strony o włosach trafiłam na bloga mojej włosowej GURU  Anwen (klik) i przepadłam na długie godziny :) Oczywiście początki były trudne , w głowie miałam mętlik od natłoku informacji i nowych wcześniej nie znanych mi słów :) Co to jest porowatość ? Co to jest skalp ? Ale olej na włosy?! Jak to?!

Przyszedł czas na pierwszy olej , wybrałam kokosowy , ponieważ był łatwo dostępny i tani :) Ale moje włosy się z nim nie polubiły , następnie była Amla, ale też to nie to . Przez moją łazienkę przeszło mnóstwo olei oraz oliwek dla dzieci :) Swoją drogą to Baby Dream jest całkiem dobra.

Trafiłam na stronę zrobsobiekrem.pl i tam zaczęło się szaleństwo ! :) Na początek zamówiłam olej  arganowy klik olej lniany klik oraz olej z kiełków pszenicy klik . Na sam początek były to najmniejsze 30ml opakowania . Każdy z nich sprawował się na moich włosach dobrze , więc postanowiłam zamówić 60 ml pojemności :) które mam do dzisiaj , tak bardzo są wydajne ! :) 

Oleje na przemian nakładałam na włosy na całą noc co 2 dzień lub nawet codziennie ! Od października do kwietnia bardzo poprawił się stan moich włosów co widać na poniższym zdjęciu. W tym czasie moje włosy były rozjaśniane i farbowane . 



Myślę , że jest duża poprawa :) 
W następnym wpisie będzie o moich ulubionych gotowych maskach do włosów.


Wasza M.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz