niedziela, 28 grudnia 2014

NdW#9 Peeling oczyszczający



Dzisiaj już ostatnia niedziela roku 2014, pewnie na większości blogów znajdziemy podsumowanie roku, ulubione kosmetyki mijającego roku itp .
Moje włosowe podsumowanie znajdziecie tutaj .
A teraz przejdźmy do rzeczy:)
Oczyszczający peeling cukrowy do skóry głowy.
Jak go wykonałam?

Zrobienie tego peelingu w domu jest banalnie proste! Potrzebujemy tylko miseczki, łyżki, cukru, oraz szamponu, ale takiego, który jest łagodny dla naszej skóry głowy, który jej nie podrażni. Ja używam szamponu Biały Jeleń.



Dla urozmaicenia możemy dodać również olejków-oczywiście z głową:) różnych ziół czy glinek. Ja jednak tego nie robię, stawiam na minimalizm :) 

Przygotowaną przez nas miksturę nakładamy na skórę głowy przy czym lekko masujemy NIE TRZEMY ! może to wywołać podrażnienia czego nie chcemy. Staramy się wykonać porządny masaż tak aby oczyścić skórę i pobudzić krążenie.
Po wykonaniu masażu spłukujemy całość, cukier wypłukuje się bez najmniejszego problemu, więc nie obawiajcie się, że będziecie miały lepkie włosy :)

Następnie na oczyszczone włosy nałożyłam maskę Biovax intensywnie regenerująca, zmieszana z 3 kropelkami d-panthenolu, 3 kropelki elastyny oraz 5 kropelek kwasu hialuronowego 1,5%. 
Maskę trzymałam na włosach ok godz, pod reklamówką :)

Po wysuszeniu moje włosy wyglądały tak :


Wyglądają jakby były krzywo obcięte, ale to chyba ja jestem krzywa, bo włosy są proste :P
Powiem Wam, że od kilku miesięcy moje włosy wyglądają tak samo, nie ważne co im zaserwuję. Widzę po zdjęciach, że tylko sobie rosną i nic innego :( 



Wasza M.


niedziela, 14 grudnia 2014

Niedziela dla włosów #8

Niedzielę dla włosów zaczęłam w sobotę od oczyszczania szamponem Biały Jeleń - chyba coraz mniej go lubię, ponieważ mam wrażenie, że coraz mniej na mnie działa:( Wygląda na to, że będę musiała go zmienić.
Może będziecie mogły polecić jakiś dobry szampon oczyszczający? Tylko tak porządnie żeby oczyszczał :)
Następnie nadmiar wody odsączyłam tradycyjnie w bawełnianą koszulkę a następnie nałożyłam maskę z mąką ziemniaczaną. Co do niej dodałam:

  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka maski Ziaja masło kakaowe
  • kilka kropelek pantenolu
  • 1 łyżeczka aloesu zatężonego 10x
  • 1 łyżeczkę oleju lnianego

Całość trzymałam ok 2 godzin pod czepkiem i zimową czapką :), od czasu do czasu podgrzewając suszarka. Na sam koniec spryskałam je mgiełką domowej roboty, która składała się "aż" z dwóch składników :D Woda przefiltrowana oraz aloes :D W proporcji 2:1


Efekt zaraz po wysuszeniu nie był dla mnie zadawalający. Włosy były jakieś za bardzo nawilżone?obciążone?sama nie wiem.

Zawinęłam więc je w koczek ślimaczek i położyłam się spać. Rano włosy wyglądały w ten sposób :





Znowu nie do końca byłam zadowolona. A to dlatego, że końcówki psuły cały efekt, ponieważ zrobiła się z nich szczotka :( Ale już we wtorek końcówki będą piękne i kolor odświeżony :)))




Wasza M.

piątek, 5 grudnia 2014

Włosy po roku świadomej pielęgnacji


Moja przygoda ze świadomą pielęgnacją rozpoczęła się rok temu, moje włosy wyglądały wtedy TRAGICZNIE to jedno słowo, które jest w stanie je opisać. 
Zaczynałam od wszystkim znanego oleju kokosowego, jednak nie sprawdził się na moich mega zniszczonych włosach ( wtedy jeszcze nie wiedziałam, że moje włosy go nie lubią).
Kiedy olej się nie sprawdził przeszłam na maski głównie Biovax(zresztą tak jest do tej pory:), bardzo je lubię ). Po każdym myciu na włosy lądowała maska, ale sama bez żadnych ulepszaczy.
Kiedy trafiłam na bloga Anwen, wtedy mniej więcej( piszę mniej więcej, ponieważ do tej pory nie jest pewna czy wszystkie oleje jakich używam służą na 100% moim włosom) dobrałam oleje do moich okropnie zniszczonych włosów. Na mojej liście znalazły się min:
  • olej arganowy
  • olej z kiełków pszenicy
  • olej lniany
  • kwas hialuronowy 1,5%

Maski jakie używam :
  • wszystkie maski marki Biovax
  • maska Natur Vital - maska dla wrażliwej skóry głowy
  • balsam Seboradin - balsam do włosów zniszczonych farbowaniem i modelowaniem z żeń-szeniem
  • sporadycznie maska Kallos z proteinami mlecznymi
  • często wykonuję maski domowej roboty np: z żółtkiem - moja ulubiona :)
Szampony:
  • raz w tygodniu do oczyszczania Biały Jeleń z octem jabłkowym
  • do codziennej pielęgnacji Babydream


Tak wyglądały moje włosy rok temu


Co do ich stanu myślę, że komentarz jest zbędny :)

Odstawiłam wszystkie szampony z SLS i z silikonami, masek ani odżywek również nie używam z tymi "świństwami".

Spanie w koczku. Ta zmiana zdecydowanie wyszła mi na plus :) Wcześnie spałam jak popadnie czyli w rozpuszczonych, mokrych i jakich tylko się dało.
 Do spania włosy związuję w wysokiego "ślimaka" i zabezpieczam go gumką invisibobble, do takich spraw idealnie się nadaje :)

Nie śpię w mokrych włosach. Jest to jedna z moich zasad, którą baaardzo przestrzegam. Kiedyś nie zwracałam na to uwagi, jednak teraz nie wyobrażam sobie spania w mokrych włosach. A dlaczego? Ponieważ wtedy są dużo bardziej narażone na uszkodzenia mechaniczne, tarcie mokrymi włosami o poduszkę jest dla nich zabójcze.

Tangle teezer. Strzał w 10! Jak dla mnie szczotka idealna. Nie plącze, nie wyrywa. Cud miód :) Polecam wszystkim włosomaniaczką !

Czepek. Każdą maskę, którą nakładam na włosy czy to zwykła czy lekko podkręcona trzymam na włosach min pół godziny. Na włosy nakładam czepek, jeśli nie macie czepka wystarczy zwykła reklamówka :) a na czepek czapkę. I w takim sexi zestawie paraduję po mieszkaniu ok pół godziny a nie raz nawet dłużej.

Zabezpieczanie końcówek po każdym myciu. Na końcówki włosów nakładam ZAWSZE serum Biovax A+E lub Eliksir wygładzająco nawilżający, również firmy Biovax.

Odstawienie prostownicy. Jest to najlepsza decyzja jaką podjęłam! Wcześniej swoje włosy prostowałam codziennie od 6 LAT ! Dziwię się, że nie wypadły mi wszystkie. Oczywiście od czasu do czasu używam prostownicy, ale jest to raz na miesiąc albo jeszcze rzadziej.  


Zmiana ręcznika na bawełnianą koszulkę. Swoją zakupiłam na lumpku za parę groszy :) Moje włosy bardzo chwalą sobie tę zmianę :)

A tak włosy wyglądają dzisiaj :


Ciągle obiecuję sobie, że pójdę na ścięcie końcówek jednak nie mogę się zebrać :( Na zdjęciu końcówki wyglądają bardzo źle, jednak na żywo prawie wcale nie są zniszczone. Lecz cięcie musi być :)



Wasza M.