Ależ zrobiłam sobie odpoczynek :D Z włosami nie robiłam nic przez ten czas kiedy nie pisałam o nich, nawet myłam co 3 dni :)
Niedziele zaczęłam od samego rana nakładając na niej olejek jojoba na kilka godzin, następnie umyłam je odżywką Garnier Avokado i Masło Karite oraz szamponem Babydream( jak zawsze zresztą :)) Następnie na ok pół godz nałożyłam maskę Biovax Gold zmieszaną z:
- kilkoma kropelkami kwasu hialuronowego
- kilka kropelek pentanolu
- kilka kropelek mleczka pszczelego w glicerynie
Następnie spłukałam chłodną wodą i zawinęłam w koszulkę, aby odsączyć nadmiar wody.
Włosy suszyłam suszarką.
Mam gigantyczny odrost! Moje włosy nie widziały farby od września. Planuję odświeżyć kolor dopiero w połowie grudnia :) Może coś jaśniejszego pojawi się na mojej głowie :))
Planuję również ściąć włosy do ramion, jednak jeszcze nie jestem do końca zdecydowana na taki krok :)
Ostatnio wcale nie jestem zadowolona z moich włosów :( Mają gorszy okres w swoim życiu chyba :)
Wasza M.
